Uwielbiam czyste portrety - pies, dobre światło, właściwy moment. Ale najbardziej zależy mi na czymś innym. Na tym co dzieje się między psem a jego człowiekiem.
Na spojrzeniu które mówi więcej niż jakiekolwiek pozowanie. Na tym że ktoś się śmieje bo pies właśnie zrobił coś głupiego. Na ciszy gdy siedzą obok siebie i po prostu są.
Takie zdjęcia mają największą wartość. I po takie zdjęcia warto tu przyjść.
Pracuję w plenerze - las, park, łąka, miasto, góry. Tylko naturalne światło, najczęściej popołudniami.
Fotografuję głównie na Śląsku i w Małopolsce – od Katowic, Pszczyny i Bielska-Białej po Beskidy i Pustynię Błędowską. Nie przywiązuję się do spektakularnych miejsc. Równie dobrze możemy spotkać się w Waszym domu albo ogrodzie. Najlepsze zdjęcia powstają tam, gdzie Twój pies czuje się swobodnie.